środa, 18 marca 2009
wtorek, 17 marca 2009
Udaremniony odczyt posła Bryla
Udaremniony odczyt posła Bryla. W ubiegłą niedzielę poseł Bryl, który niedawno wrócił z wycieczki do Rosji, zamierzał w warszawskim Cyrku wygłosić odczyt p.t. „Prawda o Sowietach". Przeciwko temu wystąpiły jednak koła narodowej młodzieży i przyszło do zaburzeń, którym kres położyła policja, zakazawszy z jednej strony odczytu, z drugiej zaś rozprószywszy demonstrantów, jak to nasze zdjęcie przedstawia.Źródło: Światowid nr 12 (85) - 20.03.1926, str.13
niedziela, 15 marca 2009
Tysiąc i jeden kłopotów prezydenta Roosevelta
Prezydent Roosevelt podjął się gigantycznego zadania, mianowicie chce złamać kryzys i przyspieszyć powrót prosperity. Narazie jednak wszystko idzie jak z kamienia. Handel zamiera, konsumpcja wewnętrzna spada, bezrobocie prawie, że nie maleje. Dwanaście miljonów ludzi bierze zasiłki z funduszów publicznych, Europa nie płaci długów. Farmerzy przeklinają swój los, produkcja rolna bowiem nie opłaca się zupełnie. A jednak mimo wszystko, Roosevelt jest dobrej myśli. Wierzy, że przezwycięży wszystkie trudności i dlatego jadąc sankami, uśmiecha się z zadowoleniem.Prezydent Roosevelt na przejażdżce sankami
Zrozpaczeni farmerzy pokazują przed budynkiem rządowym w St. Paul, swoje wychudłe bydło i konie.
Źródło: Światowid nr 11 (553) - 06.03.1935, str.3
sobota, 14 marca 2009
Kiermasz św. Kazimierza w Wilnie
Kiermasz św. Kazimierza w Wilnie. Dnia 4-go marca, jako w dniu św. Kazimierza, patrona Wilna - odbył się tam wielki doroczny kiermasz, tradycyjnie zwany „Kaziukiem". W kiermaszu tym biorą udział tysiączne rzesze ludności Wilna i okolic. Największym pokupem cieszą się obwarzanki, których dostarcza masowo miejscowość Smorgonie. — Na zdjęciu naszem mamy fragment tego kiermaszu na placu Łukiszki.Źródło: Światowid nr 12 (241) - 16.03.1929, str.4
czwartek, 12 marca 2009
Eks-król grecki, wykraczający przeciw przepisom jazdy samochodowej.
Eks-król grecki, wykraczający przeciw przepisom jazdy samochodowej. W prefekturze policji w Bukareszcie zatrzymano przez pół godziny eks-króla greckiego Jerzego za nadmiernie szybką jazdę samochodem. Zdetronizowany król nietylko nie rozgniewał się o to, ale prosił króla rumuńskiego, by nagrodził medalem służbistego policjanta. Na naszem zdjęciu jest obok eks-króla — jego żona Elżbieta.Źródło: Światowid nr 10 (31) - 07.03.1925, str.16
Etykiety:
1925,
arystokracja,
Grecja,
motoryzacja,
Rumunia
środa, 11 marca 2009
Pomnik bohaterskich żołnierzy japońskich
Trzej żołnierze japońscy Kitagawa, Sakue i Enoshita, którzy wysadzili w powietrze pozycję chińską, zgóry wiedząc, że stracą życie, doczekali się w niedługim czasie wspaniałego uczczenia ich bohaterskiego czynu. Oto zbudowano im w Tokio kamienny pomnik-grobowiec, przypominający ujęciem kompozycyjnem znaną grupę Rodinowską „Mieszczanie z Calais". Zdjęcie nasze przedstawia pracę przy ostatecznem wykończaniu pomnika, tuż przed jego odsłonięciem.Źródło: Światowid nr 11 (500) - 10.03.1934, str.5
poniedziałek, 9 marca 2009
Z życia Polaków w Brazylji
Jeszcze przed wojną Brazylja stanowiła jedno z ognisk naszej zamorskiej emigracji. Obecnie, kiedy Stany Zjednoczone Am. Półn. w interesie „czystości rasy" ograniczyły europejską immigrację ściśle określonymi kontyngentami, wycbodźtwo polskie do Brazylji trwa w dalszym ciągu, mimo że w zmienionych warunkach politycznych ludność Polski nie potrzebuje już szukać chleba poza jej granicami, jak to było w czasie zaborów. Nie odstraszają emigrantów nawet trudne, niejednokrotnie bardzo trudne warunki bytowania, o których tylko od czasu do czasu dochodzą do kraju bardziej szczegółowe wiadomości. Działa tutaj bowiem niewątpliwie świadomość, że przybywszy do obcego kraju znajdzie się w nim już bądź co bądź swoich rodaków i nie utonie się wśród obcego żywiołu. To też o ile emigracja polska do Stanów Zjednoczonych, szczególnie w najnowszych czasach szybko podlega zasymilowaniu z miejscową ludnością i amerykanizuje się, to immigranci brazylijscy wydatniej utrzymują swoją odrębność narodową i religijną. Dzięki stosunkowo dość licznym księżom polskim, którzy służbę dla Boga łączą ze służbą dla Ojczyzny, Polacy brazylijscy pielęgnują starannie wyniesione z kraju tradycje narodowe i religijne i dzieci swoje w tym duchu wychowują. O ich łączności z Polską świadczy zresztą choćby ten fakt, że sami nieraz otrzymujemy od tamtejszych Polaków zdjęcia z ich życia. Tak jest i z załączonymi tutaj obrazkami, które ilustrują nietylko życie polskie w Brazylji jako takie, ale i ogólne warunki bytu w Brazylji, zwłaszcza w najliczniej przez Polaków skolonizowanym stanie Parana.Kolonja Senador Corrcia (Parana). Na pierwszym planie szałasy dla nowoprzybyłych emigrantów polskich.
Kolonja Tamandaro w nadbrzeżnem paśmie górskiem Serra de Mar (Parana).
Wesele na kolonii Itaperussu. Drzewka na pierwszym planie to herva mate (miejscowy gatunek herbaty).
Oto jak podróżują nasi koloniści w Paranie.
Polscy koloniści, pracujący przy budowie gościńca do kolonji Cruz Machado (Parana).
Pierwsze domy na zakładającej się nowej kolonji polskiej Cruz Machado.
Źródło: Światowid nr 11 (188) - 10.03.1928, str.8
Subskrybuj:
Posty (Atom)
