Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sport. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Sport

Drużyna Klubu Sportowego „Garbarni" przed spotkaniem z „Wisłą" w Krakowie w dniu 20 b.m.

Fragment z zawodów „Garbarnia" — „Wisła" w Krakowie. Przed bramką „Garbarni"

Match piłki nożnej „Wacker" (Wiedeń) — „Cracovia". Zawody te zakończyły się zwycięstwem „Cracovii" w stosunku 1:0. Na zdjęciu pod bramką „Cracovii".

Drużyna Tow. Sportowego „Wisła". Na fotografji tej widzimy drużynę „Wisły" przed jej spotkaniem z „Garbarnią" w Krakowie, które zakończyło się jej zwycięstwem 3:1.

Ogólnopolskie zawody w podnoszeniu ciężarów. Dnia 21 b. m. odbyły się w Krakowie ogólnopolskie zawody w podnoszenia ciężarów, w których wzięło udział 102 zawodników. Na zdjęciu po lewej: Gestwicki, mistrz Polski w dźwiganiu ciężarów (waga półciężka) i Zagorzycki, wicemistrz.

Źródło: Światowid nr 16 (298) - 26.04.1930, str.16

piątek, 6 marca 2009

Najnowsze imprezy sportowe w Zakopanem

Skjöring automobilowy. Najlepszy czas na wozie „Tatra", prowadzonym przez Sosina z narciarzem Didukiem.

Autoskjöring : Niedźwiecki za Fiatem,

Zdobycie szczytu Gubałówki. Dwa Citroen-Kegressy pod krzyżem
na szczycie Gubałówki.

Autoskjöring: start p. Kolmera.

Trybuny z publicznością na stadjonie.

Trybuna sędziowska na stadjonie zakopiańskim w czasię wyścigów automobilowych z pp. prezesem K.K.A. hr. Rostworowskim (1), posłem Dąbrowskim (2) i in.

Skiskjöring: p. Niedźwiecki startuje.

Skiskjöring pań: Mary hr. Załuska (drugie miejsce).

Strzelnica.

Obrazek ze stadjonu.

Widok z okna strzelnicy na góry.

Zawody strzeleckie o mistrzostwo Tatr. Zespół górali z Białego Dunajca (od lewej pp: Para, Pawlikowski, Bieniek, Skupień).

Źródło: Światowid nr 9 (291) - 08.03.1930, str.6-7

wtorek, 3 lutego 2009

Człowiek o żelaznych muskułach

Szeregiem wielkich sukcesów w zapasach, w stylu catch as catch can, może poszczycić się polski zapaśnik Karol Nowina Szczerbiński, zwany także z racji swego pokrewieństwa ze słynnymi braćmi Cyganiewiczami, Zbyszkiem III. Przebywając w ciągu dwóch lat w Argentynie i Brazylji, pokonał on tam wielu renomowanych zapaśników amerykańskich, zdobywając tytuł wicemistrza Argentyny i mistrza Brazylji. Dzięki ujmującemu zachowaniu się na ringu zdobył on sobie przydomek „el conde del ringo" a piękne Amerykanki w uznaniu jego męskiej urody dodały mu przydomek „adonis de bronce".
Obok udziału w zawodach sportowych, Karol Nowina Szczerbiński zdziałał wiele dla propagandy polskości w Ameryce, biorąc udział w wielu imprezach polskich za oceanem. O tej właśnie działalności młodego zapaśnika rozpisują się gazety emigracyjne w słowach nadzwyczaj pochlebnych, a posłowie Polski: dr Mazurkiewiez w Buenos Aires i dr Grabowski w Rio de Janeiro wyrazili mu pisemne uznanie.
Obecnie Karol Nowina Szczerbiński bierze udział w wielkim turnieju zapaśniczym w Barcelonie, który potrwa jeszcze kilka tygodni.

Znakomity zapaśnik Karol Nowina-Szczerbiński, nazywany przez Amerykanki "adonis de bronce", w towarzystwie hiszpańskiej artystki filmowej Senority Finita Gavannillas, w czasie swych występów w Barcelonie.

Źródło: Światowid nr 12 (606) - 21.03.1936, str.5

czwartek, 18 grudnia 2008

Krajowe Zawody Lotnicze

Dnia 22 sierpnia b.r. rozpoczęły się w Warszawie na lotnisku Mokotowskiem krajowe zawody lotnicze zorganizowane przez Aeroklub R.P., które trwały do 30 ub. m. Do zawodów tych stanęli zawodnicy z Aeroklubów: warszawskiego, lwowskiego, gdańskiego, krakowskiego, poznańskiego, pomorskiego, wileńskiego, śląskiego, łódzkiego i PWS. Kierownikiem zawodów był ppłk. pilot Augustyn Domes, jego zastępcą kpt. pilot Witakowski a sekretarzem p. Piątkowski. Do zawodów zastał użyty tylko jeden typ płatowca a mianowicie "RWD 8". Trasa lotu prowadziła z Warszawy do Krakowa, z Krakowa do Lwowa i ze Lwowa do Warszawy, czyli razem 1500 kilometrów. Regulamin zawodów postanowił, że klasyfikacja zawodników będzie przeprowadzona wyłącznie zespołami i nie przewidywał nagród indywidualnych. Pierwsza część zawodów obejmowała t.zw. obóz lotniczy, gdzie odbył się szereg prób jak np. lądowanie na ograniczonej przestrzeni, opanowanie pilotażu, zrzucanie meldunków, lot w szyku, itd.; zakończeniem zawodów był lot okrężny.
Na starcie do zawodów stanęło 35 maszyn. W ostatniej chwili wycofała się ekipa pomorska i śląska. Pogoda nie sprzyjała. Bardzo trudną była próba orientacji, polegająca na odszukaniu samolotu, który wylądował w polu. Miejsce to znajdowało się w pobliżu Płocka. Próba spostrzegawczości wymagała odnalezienia znaków, umieszczonych na 190 km trasie, dość krętej i posiadającej 15 znaków. Wynik jej był naogół dodatni. We wszystkich próbach technicznych na pierwszem miejscu znalazła się ekipa Aeroklubu warszawskiego, na drugiem gdańskiego, a na trzeciem lwowskiego. W poniedziałek ubiegły zakończono krajowe zawody lotnicze, zwycięstwem Aeroklubu warszawskiego. Wykazały one dużą sprawność pilotów i świetną jakość maszyn.

Triumfatorzy z Zurychu, znakomici lotnicy (od lewej) Kowalski, Przysiecki i Solak.

Pilot Kurec (Wilno), który z powodu nieco wygórowanej wagi (ponad 100 kg) musi sam pilotować i być zarazem obserwatorem.


Klucz trzech samolotów (RWD 8) na lotnisku w Warszawie.


P. Piątkowski, sekretarz Aeroklubu R. P.


Żeńska załoga poznańska: panie Hrynakowska i Modlibowska.



Źródło: Światowid - 04.09.1937, str.7

sobota, 13 grudnia 2008

Polska zdobyła Puhar Gordon-Bennetta

Międzynarodowe zawody balonów wolnych o puhar Gordon-Bennetta skończyły się zwycięstwem balonu polskiego „Kościuszko" którego obsadę stanowili kpt. Hynek i por. Burzyński. Na zdjęciu słynny prof. Piccard (pierwszy od lewej) w rozmowie z por. Burzyńskim, ks. Jaworskim i kpt. Hynkiem na chwilę przed startem.

W tegorocznych zawodach o puhar Gordon-Benetta, które odbyły się w Glenview brało udział 6 balonów, a to dwa niemieckie, dwa amerykańskie, jeden francuski i jeden polski. Nagroda pierwsza była przewidziana dla obsady balonu, który przeleci największą przestrzeń. Niemcom nie poszczęściło się i musieli wycofać się z powodu uszkodzeń balonu zaraz po starcie. Francuzi nie liczyli na zwycięstwo, natomiast groźną konkurencję stanowiły balony amerykańskie. Balon polski „Kościuszko" wyprodukowany w Jabłonnej pod Warszawą miał jako obsadę dwóch doświadczonych pilotów, a mianowicie kpt. Hynka, Krakowianina i por. Burzyńskiego, którzy przed kilku miesiącami urządzili lot w otwartym balonie do stratosfery. Balon polski wzniósłszy się w powietrze popłynął w stronę Kanady i po 49-godzinnym locie, przebywszy 1.353 i pół kilometrów, zdobył pierwsze miejsce, gdyż Amerykanom udało się osiągnąć tylko 776 mil a temsamem drugie miejsce.
To zwycięstwo osiągnięte w międzynarodowej trudnej konkurencji, w której nawet Niemcy twórcy "Zeppelinów" nie odegrali żadnej roli jest jednym więcej dowodem żywiołowego rozwoju lotnictwa polskiego. Nie obchodzi się bez ofiar, ale rezultaty tych wszystkich wysiłków są widoczne. W następnym roku zawody o puhar Gordon-Benetta będzie organizować Polska.

Kpt. Franciszek Hynek i por. Zbigniew Burzyński przed gmachem Konsulatu Generalnego R.P. w Chicago.

Lotnisko „Curtiss Wright" w Glenview (Illinois), z którego wystartował balon „Kościuszko" dnia 2 września 1933 r, o godz. 7:16 wieczorem przy dźwiękach hymnu narodowego.

Wicekonsul dr. E. Kulikowski i płk. Karpiński przyglądają się startowi „Kościuszki".

Kosz balonowy podjeżdża pod spód balonu i za chwilę będzie przymocowany do lin.

Por. Burzyński czyni ostatnie przygotowania przed odlotem.

Źródło: Światowid nr 40 (477) - 30.09.1933, str.1-2

środa, 26 listopada 2008

Uśmiech kronprinza


W Rzymie odbyły się międzynarodowe konkursy hippiczne, w których wzięła udział także ekipa polska, nie odniosła jednak sukcesów, gdyż konie nasze nie dopisały. Puhar narodów zdobyli Włosi. Dzielnie spisali się także i Niemcy. Wśród gości znajdujących się na trybunie honorowej powszechną uwagę zwracał b. kronprinz niemiecki, Wilhelm. Starał się być popularnym i po rozgrywkach chętnie mieszał się z tłumem i rozmawiał z zawodnikami, z wyszukaną uprzejmością zwracając się szczególnie do Francuzów. Jakże zmieniają się czasy: dowódca armji niemieckiej z pod Verdun prawi komplementy Francuzom (na zdjęciu). Prawdziwa idylla.

Źródło: Światowid nr 21 (510) - 19.05.1934, str.3

wtorek, 18 listopada 2008

Wielki dzień piłkarstwa polskiego

Ubiegła niedziela przyniosła dwa zasłużone zwycięstwa barwom polskim. Mianowicie w Warszawie Polska rozgromiła reprezentację Irlandji, zwyciężając w stosunku 6:0, w Krakowie zaś reprezentacja tego miasta pokonała nieoficjalną reprezentację piłkarską Belgji "Czerwonych Djabłów" w stosunku 8:1.

Marszałek Śmigły-Rydz w loży na meczu Polska-Irlandja w Warszawie.
Losowanie boiska przed meczem Kraków - Czerwone Djabły (Belgja)

Źródło: Światowid nr 22 (720) - 28.05.1938, str.10

czwartek, 30 października 2008

Jednonogi alpinista

Młody alpinista szwajcarski Roger Tschumi w 19-tym roku życia postradał nogę wskutek nieszczęśliwego wypadku. Tschumi pomimo kalectwa nie dał jednak za wygraną i rozpoczął usilny trening, aby nabrać wprawy w chodzeniu po górach i jeżdżeniu na nartach na jednej nodze. Silna wola zrobiła swoje. Jednonogi alpinista doszedł obecnie do takiej wprawy, że odbywa trudne wycieczki na szlakach skalnych, dostępnych tylko dla doświadczonych wspinaczy.

Źródło: Światowid nr 45 (639) - 07.11.1936, str.11

niedziela, 26 października 2008

Siłacz nad siłacze

Znany as zapaśnictwa Zbyszko Cyganiewicz wyszukał sobie godnego następcę w osobie gajowego Władysława Taluna z Wileńszczyzny. Talun ma lat 26, dwa metry wzrostu, waży 126 kg i odznacza się prawie nadludzką siłą. Cyganiewicz zabiera go do Paryża, gdzie olbrzym przejdzie odpowiedni trening i nauczy się chwytów, a następnie pojedzie do Ameryki. Na zdjęciu Cyganiewicz (po lewej) i Talun.

Źródło: Światowid nr 5 (703) - 29.01.1938, str.2

czwartek, 16 października 2008

II. Wyścig kolarski "I.K.C."

Imprezy sportowe "Ilustr. Kuryera Codziennego" cieszą się stale wyjątkowem powodzeniem. Mimo ogromnie niesprzyjających warunków, do jakich należała m.i. uciążliwa i w fatalnym stanie znajdująca się trasa po ostatnich ulewnych deszczach, dalej niepewna pogoda oraz koniec sezonu, zgromadziła się w ub. niedzielę o godzinie 7-ej rano przed "Pałacem Prasy" w Krakowie rekordowa, jak na nasze stosunki, ilość 72 kolarzy ze wszystkich stron Rzeczypospolitej. Reprezentowane były wszystkie wielkie ośrodki naszego sportu kolarskiego wraz ze swymi asami. Organizacja zawodów dopisała pod każdym względem. Na całej trasie panował porządek wzorowy, a na półmetku w Katowicach wyległy na spotkanie kolarzy olbrzymie rzesze publiczności, przedstawiciele władz, klubów sportowych i t.d. Na metę w Krakowie, która była u wylotu ulicy Wolskiej wpadł jako pierwszy, mając ogromną przewagę nad resztą zawodników, mistrz Polski Józef Stefański, przebywając dystans Kraków-Katowice-Kraków (160 km) w czasie 6 godz. 1 min. 52 sek. Drugie miejsce zajął zeszłoroczny zwycięzca Froess (Lwów). Wyścig zakończyło uroczyste rozdanie nagród w "Pałacu Prasy", które wręczyła zwycięzcom p. redaktorowa M. Dąbrowska.

Źródło: Światowid nr 37 (319) - 20.09.1930, str.18

poniedziałek, 13 października 2008

Nowy rodzaj sportu

Na kilkanaście lat przed wojną rozpowszechnił się sport jazdy na wrotkach, ale po krótkim okresie popularności poszedł w zapomnienie. Obecnie wskrzeszono go, a raczej tak zreformowano, że stał się on istotnie nowym sportem. Wrotki otrzymały kółka pneumatyczne, przez co zyskały ogromnie na lekkości i elastyczności. Przy pewnej wprawie można na nich po równym terenie przebiegać 16 km na godzinę, w górach zaś do 12. Dodać wreszcie trzeba, że te nowe wrotki są bardzo lekkie, ważą nie wiele ponad 3 kg i dzięki temu dadzą się łatwo transportować; również i cena ich jest bardzo niska; toteż dzięki tym wszystkim zaletom mogą one wyrugować rowery.

Źródło: Światowid nr 19 (40) - 09.05.1925, str.7

wtorek, 30 września 2008

Zawody strzeleckie-korespondencyjne Polska-Estonja

W sobotę i niedzielę rozegrane zostały w Warszawie Międzypaństwowe Zawody Korespondencyjne Strzeleckie Polska-Estonja. Polscy zawodnicy strzelali na strzelnicy wojskowej na Bielanach i przy ul. Łazienkowskiej, a estońscy w Tallinie. W ogólnej punktacji zwycięstwo odniosła Estonja, która wygrała obie konkurencje zarówno drużynowo, jak i indywidualnie. Najlepszymi strzelcami estońskimi okazali się Liiver i Pörn, a z Polaków Rutecki i Matusiak. Na zdjęciu fragment strzelnicy przy ul. Łazienkowskiej w czasie meczu. Stoją w pierwszym rzędzie od prawej: Maciejowski, ppłk Felsztyn i attache wojsk. estoński por. Schreder.

Źródło: Światowid nr 35 (524) - 25.08.1934, str.2

czwartek, 25 września 2008

Niezwykły popis hippiczny

Niezwykły popis hippiczny. Zdjęcie nasze przedstawia p. Bronisława Rostowskiego, rtm. 8 p. Uł. na "Mucku" w skoku przez człowieka.

Źródło: Światowid nr 23 (148) - 04.06.1927, str.16

środa, 17 września 2008

Wielka sensacja sportowa

W ubiegłą niedzielę na boisku "Wisły" w Krakowie rozegrany został match piłki nożnej pomiędzy tym klubem a drugą miejscową drużyną "Cracovią". Match ten był jednem z najbardziej sensacyjnych wydarzeń obecnego sezonu sportowego, kiedy nierozegraną jest jeszcze zacięta walka przodowych klubów piłki nożnej o tytuł mistrza Polski. Match ten zgromadził rekordową liczbę widzów - przeszło 15 tys. i zakończył się świetnym zwycięstwem "Wisły" w stosunku 5:1 (3:0). Nasz obrazek przedstawia fragment zapełnionych szczelnie trybun na boisku krakowskiej "Wisły".

Źródło: Światowid nr 38 (215) - 15.09.1928, str.13

sobota, 30 sierpnia 2008

Rozłam w Polskim Związku Piłki Nożnej

Rozłam w Polskim Związku Piłki Nożnej. Na z dawna oczekiwanem walnem zebraniu PZPN, odbytem w ubiegłą sobotę w sali Tow. Lek. w Krakowie, przyszło do rozłamu w tym Związku, co może pociągnąć za sobą bardzo ważne, a ujemne skutki dla sportu piłki nożnej w Polsce. Nasze zdjęcie na lewo przedstawia honorowego członka PZPN p. L. Christelbauera, który bezskutecznie próbował sprawę ugodowo załatwić. Zdjęcie na prawo odtwarza moment obrad pod przewodnictwem p. Cetnarowskiego (1), z udziałem wiceprezesa, mjr armii francuskiej Essmana (2) , prezesa górnośląskiego Związku okr. Fliegera (3) i innych. Wynikiem rozłamu jest założenie przez secesjonistów osobnej Polskiej Ligi Piłki Nożnej.

Źródło: Światowid nr 10 (135) - 05.03.1927, str.8

niedziela, 10 sierpnia 2008

Piłka nożna z pocałunkiem

Piłka nożna z pocałunkiem. Rozegrany świeżo w Londynie międzynarodowy match damski piłki nożnej odznaczał się tą oryginalnością, że jego uczestniczki przed zawodami nietylko podały sobie ręce, ale i "coram publico" się wycałowały.

Źródło: Światowid nr 22 (43) - 30.05.1925, str.16

piątek, 6 czerwca 2008

Mecz piłkarski Polska-Niemcy (1:1)

Źródło: Światowid nr 38 (632) - 19.09.1936, str.14

niedziela, 4 maja 2008

Wielka nagroda Trypolisu

W Trypolisie został rozegrany po raz dziesiąty wyścig automobilowy o wielką nagrodę Trypolisu, będący w szeregu imprez automobilowych jedną z najpoważniejszych. Na starcie stanęła elita kierowców z Varzim, Chironem, von Stuckiem i Caracciolą na czele. Na znak dany przez gubernatora Libji, marsz. Balbo ruszyły maszyny w drogę. Trasa biegu wynosiła 524 km. Jako pierwszy przybył Achilles Varzi (Włoch) na maszynie niemieckiej "Auto-Union" w czasie 2.31,22 jadąc z przeciętną szybkością prawie 208 km na godzinę, jako drugi von Stuck ("Auto-Union"), jako trzeci Fagioli ("Mercedes-Benz") a jako czwarty Caracciola ("Mercedes-Benz")

Charakterystycznem jest, że wszystkie cztery nagrody zdobyły niemieckie wozy, a włoska "Alfa Romeo" usadowiła się dopiero na piątem miejscu. Dowodzi to, że niemiecka technika automobilowa porobiła w ostatnich czasach wielkie postępy, szczególnie w budowie wozów wyścigowych, będących jeszcze niedawno monopolem Włoch, Francji i Anglji.


Zwycięstwo Włocha wywołało żywy entuzjazm na trybunach, przepełnionych do ostatniego miejsca. Wśród widzów przeważały "kolorowe" twarze Arabów, Berberyjczyków, a nawet murzynów. Nie obeszło się bez wypadków,a na szczęście jednak nie były one groźne, ani dla maszyn ani dla ludzi.

Źródło: Światowid, nr 21 (615) - 23.05.1936, str.2

Nie wiadomo skąd dziennikarz wyssał te 524 km bo według wikipedii trasa wyścigu to 15 okrążeń toru liczącego 13,140 km

piątek, 18 kwietnia 2008

Wszechsłowiański Zjazd straży pożarnych w Poznaniu

Wszechsłowiański Zjazd straży pożarnych w Poznaniu. Na tych ogromnie interesujących pokazach strażackich straż pożarna z Łodzi, która na Międzynarodowym Konkursie w Turynie zdobyła pierwsze miejsce - pokazała mało u nas znaną grę w t. zw. "hydrobal", polegającą na wpędzeniu piłki strumieniem wody do bramki przeciwnika.

Źródło: Światowid nr 26 (255) - 22.06.1929, str. 22

wtorek, 4 marca 2008

Zawody balonowe o puhar Gordon Benneta

Zawody balonowe o puhar Gordon-Bennetta. W ubiegłą niedzielę rozpoczęły się w Warszawie międzynarodowe zawody balonowe o puhar Gordon-Bennetta. W roku ubiegłym polscy lotnicy Franciszek Hynek i Zbigniew Burzyński, na balonie "Kościuszko" zdobyli pierwsze miejsce w zawodach o puhar Gordon-Bennetta, przebywając po starcie z Chicago 1361 km w ciągu 39 godzin. Nagroda Gordon-Bennetta została ufundowana w r. 1906 przez wydawcę dziennika amerykańskiego "New York Herald". Puhar przechodzi na własność danego państwa, o ile zdobędzie go trzy razy z rzędu.

W roku 1924 został zdobyty przez Belgję, a w r. 1928 i 1932 przez Stany Zjednoczone, wobec czego Gordon Bennett ufundował czwarty puhar. Po raz pierwszy zawody balonowe odbyły się w Paryżu 30 września 1906 roku. Zwyciężył wtedy aeronauta amerykański Lahm, który na balonie swym przebywał w powietrzu 22 godziny i wylądował w Anglji, o 647 km, od miejsca startu. W roku ubiegłym zwycięstwo kpt. Hynka i kpt. Burzyńskiego było okupione ciężkiemi ofiarami z ich strony. Balon :Kościuszko" wylądował w puszczy kanadyjskiej w pobliżu miejscowości Miguiek-Portneuf. Przez pięć dni lotnicy przedzierali się przez puszczę idąc pieszo, bez broni palnej, a odżywiając się tylko owocami. Dotarli wreszcie do małej stacyjki Laurent, na linji kolejowej prowadzącej do Quebec. Uratowani aeronauci zyskali olbrzymią popularność w Stanach Zjednoczonych. Był to poważny sukces moralny przedewszystkiem dla Polonjiameykańskiej, dotychczas bowiem w ciągu sześciu lat zwyciężali Amerykanie. Do zawodów jakie rozpoczęły się w Warszawie, stanęło 18 balonów w barwach ośmiu państw. Belgja zgłosiła 2 balony, Czechosłowacja 1, Francja 3 (jeden balon wypożyczony przez Polskę, na któym mieli wylecieć aeronauci francuscy, odpadł przed startem, gdyż balon wyślizgnął się z siatki), Włoch 1, Niemcy 3, Polska 3, Stany Zjednoczone 3, Szwajcaria 3 (wśród nich balon "Zurych", wykonany w wojskowych warsztatach balonowych w Jabłonnie, na zamówienie szwajcarskiego Aeroklubu). W skład ekipy polskiej wchodzą: kpt. Franciszek Hynek i kpt. Pomaski na balonie "Kościuszko", kpt. Janusz i por. Wawszczyk na balonie "Polonia", kpt. Burzyński i por. Zakrzewski na balonie "Warszawa". Start wszystkich balonów odbył się na lotnisku Mokotowskiem w Warszawie. Na zdjęciu pierwszem -balony po napełnieniu gazem, w oczekiwaniu na start; na zdjęciu drugiem - balon "Kościuszko", pilotowany przez kpt. Hynka i por. Pomaskiego, w locie.

Pisownia słowa "puhar" pozostawiona zgodnie z oryginalnym tekstem. Autor notki pomieszał oczywiście załogi i balony, w rzeczywistości przedstawiały się one następująco:

SP-AMY "Polonia II" - Zbigniew Burzyński, Władysław Wysocki,
SP-ANA "Warszawa II" - Antoni Janusz, Ignacy Wawszczak,
SP-ADS "Kościuszko" - Franciszek Hynek, Władysław Pomaski

Źródło: Na szerokim świecie nr 40 (316) - 30.09.1934, str.2