Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rowery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rowery. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 2 listopada 2008
czwartek, 16 października 2008
II. Wyścig kolarski "I.K.C."
Imprezy sportowe "Ilustr. Kuryera Codziennego" cieszą się stale wyjątkowem powodzeniem. Mimo ogromnie niesprzyjających warunków, do jakich należała m.i. uciążliwa i w fatalnym stanie znajdująca się trasa po ostatnich ulewnych deszczach, dalej niepewna pogoda oraz koniec sezonu, zgromadziła się w ub. niedzielę o godzinie 7-ej rano przed "Pałacem Prasy" w Krakowie rekordowa, jak na nasze stosunki, ilość 72 kolarzy ze wszystkich stron Rzeczypospolitej. Reprezentowane były wszystkie wielkie ośrodki naszego sportu kolarskiego wraz ze swymi asami. Organizacja zawodów dopisała pod każdym względem. Na całej trasie panował porządek wzorowy, a na półmetku w Katowicach wyległy na spotkanie kolarzy olbrzymie rzesze publiczności, przedstawiciele władz, klubów sportowych i t.d. Na metę w Krakowie, która była u wylotu ulicy Wolskiej wpadł jako pierwszy, mając ogromną przewagę nad resztą zawodników, mistrz Polski Józef Stefański, przebywając dystans Kraków-Katowice-Kraków (160 km) w czasie 6 godz. 1 min. 52 sek. Drugie miejsce zajął zeszłoroczny zwycięzca Froess (Lwów). Wyścig zakończyło uroczyste rozdanie nagród w "Pałacu Prasy", które wręczyła zwycięzcom p. redaktorowa M. Dąbrowska.Źródło: Światowid nr 37 (319) - 20.09.1930, str.18
poniedziałek, 1 września 2008
piątek, 4 lipca 2008
Ważna nowość dla rowerzystów
Ważna nowość dla rowerzystów. Monachijski technik Ludwig Schwab skonstruował przyrząd, który umieszczony przy pedale roweru umożliwia jeźdźcy natychmiastowe zatrzymanie się bez wstawania z roweru. Zdjęcie przedstawia ten przyrząd podczas zatrzymania się jeźdźcy, na lewo zaś zdjęcie pokazuje aparat nieczynny.Źródło: Światowid nr 7 (289) - 22.02.1930, str.17
sobota, 24 maja 2008
Jedzie, jedzie na welocypedzie
Niebywałą sensację wywołał swego czasu w Europie wynalazek t. zw. welocypedu, który później przekształcił się powoli w rower. Wynaleziony w połowie XIX-go wieku przechodził liczne ewolucje i wreszcie około roku 1870 pojawił się na ulicach Anglji. Była to maszyna na dzisiejsze nasze gusty mocno dziwaczna. Z przodu znajdowało się olbrzymie koło z pedałami a koło tylne było karykaturalnie małe. Wejście na tego rodzaju maszynę było nielada sztuką, a w razie przewrócenia się można się było rozbić w kawałki. Oczywiście szybkość welocypedu była śmieszna w porównaniu z dzisiejszą szybkością zgrabnego i lekkiego roweru. Niejednokrotnie welocypedy można oglądać jeszcze na rozmaitych biegach kolarskich, które przedstawiają historję rozwoju kolarstwa. Ciekawy jest jednak fakt, że są jeszcze amatorzy welocypedu, którzy ani rusz nie chcą go zdradzić na rzecz nowoczesnego roweru. Jest taki Anglik w Londynie, który codziennie rano wyjeżdża, jak przed 60-ciu laty, na swoim welocypedzie i paraduje po ulicach. Amatorką welocypedu jest również pewna artystka paryska. Oczywiście w porze większego ruchu tego rodzaju spacer byłby niemożliwością.
Źródło: Światowid nr 22 (511) - 26.05.1934, str. 10poniedziałek, 25 lutego 2008
Bywają różni warjaci
Bywają różni warjaci. Harry Tipper w Sydney'u mając lat 64 zbudował sobie miniaturowy rower i na tym niewygodnym, ale oryginalnym rumaku przebył 85.000 mil, zwiedzając całą Australję, Afrykę, Amerykę i Anglję i budząc wszędzie naturalnie zrozumiałą sensację. Utrzymuje się on ze sprzedaży widokówek, które gapie chętnie kupują.Troche podobny rowerek z tamtego okresu.
Źródło: Światowid nr 23 (356) - 06.06.1931, str. 6
piątek, 22 lutego 2008
Bestjalski zamach
Bestjalski zamach. W miejscowości Ruckersdorf pod Wiedniem niewykryci dotychczas sprawcy dokonali niesamowitego zamachu. Mianowicie przez polną drogę przeciągnęli drut połączony z biegnącemi opodal przewodami prądu wysokiego napięcia. Trzech niewinnych cyklistów padło ofiarą bestjalstwa. Przejeżdzając, zahaczyli o drut i wszyscy trzej padli rażeni prądem. Straszliwy ten widok widzimy na ilustracji.Źródło: Światowid nr 34 (263) - 17.VIII.1929, str. 20
środa, 20 lutego 2008
Bieg kolarski dookoła Polski
Bieg kolarski dookoła Polski. W sierpniu rozpoczął się kilkotygodniowy bieg kolarski dookoła Polski przy ogromnym udziale uczestników i dużem zainteresowaniu w kraju. Bieg, który rozpoczął się w Warszawie i obejmuje wszystkie większe miejscowości Polski, potrwa kilka tygodni. Tutaj zamieszczamy kilka fragmentów z tego ciekawego przedsięwzięcia sportowego. Na zdjęciu górnem widzimy wjazd kolarzy z etapu w Bydgoszczy wobec licznie zgromadzonych tłumów, na lewo odpoczynek w Łodzi. Siedzą od lewej: bracia Konopczyńscy, Kwiatkowski, Kamiński, na prawo Malczewski.Źródło: Światowid nr 34 (263) - 17.VIII.1929, str. 5
Ciekawy sposób mocowania zapasowych dętek :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)

