Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katastrofy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą katastrofy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 czerwca 2009

Cudowne ocalenie lotnika Haznera

Nasz rodak lotnik Stanisław Hazner, który usiłował dokonać przelotu z Ameryki do Warszawy, z powodu defektu motoru zmuszony był opuścić się na morze, po którem błąkał się przez tydzień, niesiony przez fale. Dnia 11. b. m. wyłowił go, omdlałego z pragnienia i głodu, statek „Circe Shell" w odległości 800 km od Portugalji. Wiadomość o uratowaniu bohaterskiego lotnika wywołała zarówno w Polsce, jak i w Ameryce ogromną radość. — Zdjęcie przedstawia lotnika Haznera żegnającego się ze swoją żoną przed odlotem do Europy.

Żródło: Światowid nr 25 (410) - 18.06.1932, str.1

właściwe nazwisko - Stanisław Hausner

poniedziałek, 15 czerwca 2009

Katastrofa aeroplanu pod Krakowem

Dnia 10 b. m. aeroplan wojskowy, odbywający ćwiczenia pod Krakowem spadł za wiaduktem kolejowym na przedmieściu warszawskiem i uległ znacznemu uszkodzeniu. Lotnik, kapitan Pawlikowski, odbywający ćwiczenia na aparacie, szczęśliwie zdołał opuścić się na ziemię zapomocą spadochronu.

Źródło: Światowid nr 25 (264) - 15.06.1929, str.2

środa, 6 maja 2009

Trąba powietrzna

Trąba powietrzna. Nad południową połacią województwa warszawskiego przeszła z końcem kwietnia gwałtowna trąba powietrzna, która poczyniła bardzo wielkie szkody, rujnując domy mieszkalne i zabudowanie gospodarcze w całym szeregu miasteczek i wsi. Siła huraganu była tak wielka, iż wyrywał on z korzeniami olbrzymie topole przydrożne, przez co w kilka miejscach komunikacja kołowa była na pewien czas przerwana. Nasze zdjęcie na lewo przedstawia jedną z najbardziej uszkodzonych przez huragan chat we wsi Rowiska pod Skierniewicami. Zdjęcie na prawo daje widok drogi po przejściu trąby powietrznej.

Źródło: Światowid nr 19 (92) - 08.05.1926, str.4

piątek, 6 lutego 2009

Eksplozja zbiornika gazowego w Poznaniu

Eksplozja zbiornika gazowego w Poznaniu. Zdjęcie nasze przedstawia akcję poznańskiej straży pożarnej, celem ugaszenia pożaru zbiornika gazu w gazowni miejskiej, gdzie skutkiem wybuchu gazu dach wyleciał w powietrze a zbiornik cały stanął w płomieniach.

Eksplozja zbiornika gazowego w Poznaniu. Zdjęcie nasze przedstawia pożar wielkiego zbiornika gazowego w Poznaniu, którego wybuch wyrządził ogromne szkody i spowodował w pierwszej chwili wielki popłoch w mieście.

Źródło: Światowid nr 10 (83) - 06.03.1926, str.4

wtorek, 16 grudnia 2008

Katastrofa kolejowa w Gułtowach

Pomiędzy Wrześnią a Poznaniem, na stacji w Gułtowach uległ we środę ub. tygodnia katastrofie pociąg pospieszny, zdążający ku Warszawie. Parowóz wyskoczył z szyn i wywrócił się pociągając za sobą trzy pierwsze wagony. Szczęście całe, że skończyło się tylko na dwóch ofiarach śmiertelnych i dziewięciu rannych — pociąg bowiem miał być na stacji w Gułtowach zatrzymany, w celu przepuszczenia luksusowego ekspresu Warszawa—Paryż, wjeżdżał zatem na stacje w tempie zwolnionem. W katastrofie poniósł śmierć maszynista pociągu, Franciszek Morski, przygnieciony parowozem, oraz palacz, Wincenty Górecki. Wśród rannych znajduje się 77-letni dr Andrzej Chramiec, lekarz powiatowy z Wrześni, teść dowódcy O.K. VII gen. Knolla. Szwedzki dyplomata z Teheranu, Gunar Reuterskjold, który jechał tym pociągiem, uległ kontuzjom.

Źródło: Światowid nr 28 (622) - 11.07.1936, str.4

poniedziałek, 1 grudnia 2008

Niezwykła katastrofa

Niezwykłej katastrofie uległy w ub. tygodniu dwa pancerne pociągi "Danuta" i "Gen. Sosnkowski" na stacji Olkieniki, niedaleko granicy litewskiej, spadłszy z nasypu kolejowego. W katastrofie zginęło dwu oficerów i jeden podoficer zaś 25 innych odniosło rany.

Źródło: Światowid nr 8 - 27.09.1924, str.4

czwartek, 27 listopada 2008

Katastrofa przy ulicy Freta w Warszawie

Przy ul. Freta L.16 w Warszawie, zawaliła się 4-ro piętrowa oficyna, grzebiąc pod swojemi gruzami 7 zabitych i kilkunastu rannych. Około 160 osób znalazło się bez dachu nad głową, ponieważ władze bezpieczeństwa ewakuowały z zagrożonego domu kilkadziesiąt rodzin. Administrator tragicznego domu został aresztowany, ponieważ okazało się, że nie zwracał on uwagi na rysy, które od dłuższego już czasu ukazywały się w ścianach kamienicy a wszelkie uwagi na ten temat ze strony lokatorów zbywał milczeniem.

Komendant Główny P.P. gen. Kordjan Zamorski na miejscu katastrofy.
Widok ogólny oficyny przy ul. Freta 16 po katastrofie.
Wynoszenie zabitych.

Źródło: Światowid nr 32 (574) - 10.08.1935, str.5

środa, 5 listopada 2008

Niepowetowana strata

Niepowetowana strata. W sobotę dnia 21 marca, zginął w katastrofie lotniczej w Warszawie inż. Zygmunt Puławski najznakomitszy polski konstruktor aparatów. Liczył on zaledwie 29 lat. Studja ukończył w roku 1925 w Politechnice warszawskiej, poczem wyjechał na praktykę do Paryża do Zakładów lotniczych Breguet. W 1928 roku wstąpił do Państwowych Zakładów Lotniczych. Dziełem jego jest słynny aparat pościgowy, który był sensacją Salonu paryskiego. Na zdjęciu w kole inż. Puławski, na prawo posterunek policyjny przy rozbitym samolocie inż. Puławskiego.

Źródło: Światowid nr 13 (346) - 28.03.1931, str.6

piątek, 19 września 2008

Katastrofa aeroplanu pasażerskiego

Katastrofa aeroplanu pasażerskiego. Przelatujący ponad kanałem La Manche angielski samolot pasażerski "City of Ottawa" runął na dół, skutkiem czego zginęło siedem osób. Nasze zdjęcie przedstawia wyciąganie szczątków aeroplanu z fal Kanału.

Źródło: Światowid nr 27 (256) - 26.06.1929, str.20

niedziela, 14 września 2008

Katastrofa samolotu w Warszawie

Dnia 4 b.m. wskutek defektu silnika nastąpiła w Warszawie na Ochocie katastrofa aparatu wojskowego, który ześlizgnąwszy się na skrzydle uderzył w ścianę szczytową domu przy ul. Kopińskiej i spowodował pożar kilku posesji. Samolot spłonąwszy doszczętnie zawisł na przewodach elektrycznych , jak to widzimy na zdjęciu.

Źródło: Światowid nr 36 (318) - 13.09.1930, str.2

Kpr. pchr. pil. Leon Pędzich (1901-1930) oraz szer. Marian Jerzy (1905-1930) zginęli na samolocie typu Breguet XIX.

czwartek, 4 września 2008

Trąba powietrzna w Lublinie


Dnia 20 b.m. wieczorem zaczęło się w Lublinie chmurzyć i zerwał się porywisty wicher, który niebawem przeszedł w huragan. Równocześnie rozpętała się burza z nawałnicą, która swoje najwyższe napięcie osiągnęła o godzinie 7-ej. Nawałnica ta miała skutki wręcz katastrofalne i wyrządziła ogromne szkody w Lublinie i jego okolicach. O sile huraganu świadczy fakt, że dachy zrywane były z domów jak papier. Najbardziej ucierpiała wschodnia część miasta, a zwłaszcza ulica 3-go Maja, przedmieście Tatary, Bronowice i rzeźnia miejska. W całem mieście wybuchła panika, ludzie biegali jak oszalali, chroniąc się do bram, gdyż w powietrzu latały belki i cegły pozrzucane z domów. W okolicy gazowni trąba powietrzna zwaliła kilkudziesięciometrowy komin w młynie Blachmana. Mocno ucierpiał również dworzec kolejowy i ulica Krochmalna, gdzie trąba powietrzna zniszczyła piękną aleję wysadzaną topolami. Uszkodzona została także gazownia miejska, wskutek czego Lublin przez wieczór i noc pogrążony był w ciemnościach, co niezmiernie utrudniało akcję ratunkową. Sytuację uratowała dopiero pomoc wojskowa, która dostarczyła reflektorów, przy świetle których rozpoczęto poszukiwania rannych. W majątku Tatary tuż za miastem zapaliły się wszystkie budynki, grzebiąc pod gruzami mieszkańców. Z pod rumowisk wydobyto dwa trupy i kilkunastu rannych.

Źródło: Światowid nr 31 (364) - 01.08.1931, str.6-7

niedziela, 17 sierpnia 2008

Straszna katastrofa kolejowa we Francji

Straszna katastrofa kolejowa we Francji. Francuska kolej żelazna, której pociągi pod względem wygody są na niektórych linjach wzorem nowoczesnego komfortu, ma również jednak niestety ustaloną już prawie opinję, że zwłaszcza w sezonie letnim na jej szlakach wydarzają się często katastrofy, przybierające wielkie rozmiary i pochłaniające liczne ofiary. W tych dniach pociąg pospieszny kursujący pomiędzy Paryżem a Marsylją, spotkawszy na swym torze mały wózek robotniczy, wykoleił się, przyczem zginęło 7 osób, a przeszło 30 odniosło ciężkie rany. Utrzymuje się pogłoska, że katastrofa nie była skutkiem przypadku, lecz uplanowanego zamachu na premiera Tardieu, który właśnie na kilka godzin przedtem tą samą drogą jechał.

Źródło: Światowid nr 23 (305) - 14.06.1930, str.19

poniedziałek, 14 lipca 2008

Wypadek kpt. Orlińskiego pod Częstochową

Dnia 12 b.m. kpt. Orliński odleciał z Katowic do Warszawy na swoim słynnym aparacie "P.6". Gdy samolot znajdował się w pobliżu Częstochowy spostrzegł on, że motor zaczyna działać nienormalnie, wobec czego postanowił wylądować na tamtejszem lotnisku. Było już jednak za późno, gdyż nagle nastąpił wstrząs, spowodowany oderwaniem się najprzód śmigła a później motoru od maszyny. Ponieważ opanowanie aparatu stało się niemożliwe, kpt. Orliński zdecydował się na wyskoczenie przy pomocy spadochronu. Po kilku sekundach, spadochron otworzył się i zaczął wolno opadać na las. Aparat tymczasem runął na ziemię, zaczepiając się o drzewa. Z tragicznej tej przygody kpt. Orliński wyszedł zupełnie bez szwanku tak, że mógł natychmiast o własnych siłach udać się na miejsce katastrofy. Opowiada on, że miał przeczucie katastrofy, ocaliła go jednak Jasna Góra. Cała Polska składa gatulacje kpt. Orlińskiemu z powodu jego cudownego ocalenia i życzy mu, aby podobna przygoda już nigdy mu się nie przytrafiła.

Źródło: Światowid nr 42 (375) - 17.10.1931, str.4

piątek, 30 maja 2008

Katastrofa na kolejce wilanowskiej

Katastrofa na kolejce wilanowskiej. Pociąg jadący z Warszawy do Konstancina, uległ na trzecim kilometrze od stolicy wykolejeniu, którego ofiarą padło pięć osób ciężko rannych.

Źródło: Światowid nr 18 (195) - 28.04.1928, str. 4

piątek, 11 kwietnia 2008

Katastrofa kolejowa w Krzeszowicach

W Krzeszowicach (województwo krakowskie) najechał wiedeński pociąg pospieszny na stojący przy semaforze pociąg gdyński, przyczem kilka osób poniosło śmierć. Bliższe szczegóły na stronie 13. Na zdjęciu ksiądz, udzielający ostatniej pociechy religijnej ofiarom katastrofy.


Źródło: Światowid nr 41 (530) - 06.10.1934, s.1 i 13

poniedziałek, 7 kwietnia 2008

Katastrofa samochodowa pod Lwowem

Dnia 4-go lipca b.r. na szosie stryjskiej pod Lwowem miała miejsce katastrofa samochodowa, która pociągnęła za sobą życie ludzkie. Auto, w którym jechał znany przemysłowiec naftowy Leon Schultzman z Borysławia, wpadło z niewiadomej przyczyny do rowu. Szofer Baum wyrzucony został na jezdnię z taką siłą, że na miejscu padł trupem. Pasażer doznał obrażeń cielesnych i został przewieziony w stanie groźnym do szpitala.

Katastrofa ta powinna być ostrzeżeniem dla wielu amatorów, którzy bez dostatecznego przygotowania, z niepojętą lekkomyślnością siadają przy kierownicy, nie opanowawszy dostatecznie techniki jazdy. Co więcej, ludzie ci nie zadawalniają się umiarkowanem tempem, ale gnają pełnym gazem, jakby wyzywając nieszczęście. Oczywiście potem w razie wypadku mówi się, że wszystkiemu był winien defekt wozu, czy gumy. Nie wykluczając takiej możliwości, trzeba stwierdzić, że przyczyną najczęstszą katastrof samochodowych, jest nieumiejętne prowadzenie wozu. Ukończenie kursu szoferskiego i kilkakrotna przejażdżka po mieście, to jeszcze bowiem za mało, aby puszczać się w dalszą drogę, gdzie co krok czyhają niebezpieczeństwa. Niestety, jakże mało automobilistów o tem pamięta! Dopiero potem, po niewczasie przychodzi bolesne otrzeźwienie, gdy kierowca rozbiwszy wóz przeleży się kilka miesięcy w szpitalu.

Źródło: Światowid nr 29 (362) - 18.07.1931, str. 3

Prawidłowe nazwisko przemysłowca to Leon Schutzmann - był on właścicielem szybów naftowych, prezesem gminy żydowskiej (kahału) w Borysławiu oraz lokalnym działaczem syjonistycznym.

poniedziałek, 31 marca 2008

Katastrofa amerykańskiego sterowca

Katastrofa amerykańskiego sterowca. Wielki amerykański wojskowy sterowiec "Macon" (o powłoce metalowej), największy statek powietrzny świata uległ katastrofie w czasie manewrów w pobliżu wybrzeży kalifornijskich. Na pokładzie sterowca nastąpił nagle wybuch i "Macon" spadł do morza. Z załogi zginęło tylko 2 osoby, 81 zostało uratowanych. Jest to już druga tego rodzaju wielka katastrofa sterowca amerykańskiego. Nadmienić tu warto, że kapitanem "Macon'u" jest Herbert Wiley, jedyny oficer, jaki pozostał przy życiu po katastrofie "Acron'u" w roku 1933 - Na naszem zdjęciu sterowiec "Macon" w hangarze przed odlotem. Setki osób zgromadzonych koło sterowca uzmysławiają nam, jak wielkim był ten statek powietrzny. Obok fotografja kapitana statku.

Źródło: Na szerokim świecie, nr 8 (337) - 24.02.1935, str. 2

piątek, 15 lutego 2008

Straszna katastrofa lotnicza


Światowid nr 19 (92) - 08.V.1926 str. 2

Straszna katastrofa lotnicza. Podczas pogrzebu pułk. pilota ś.p. Al. Serednickiego w Warszawie zderzyły się z sobą dwa aeroplany, skutkiem czego przyszło do straszliwej katastrofy, równocześnie zaś trzeci aparat zderzył się z innym, przyczem i tutaj skutki były opłakane. Zdjęcie nasze przedstawia jeden z obydwóch pierwszych aparatów, kierowany przez sierż Brzezinę, w kilka chwil po katastrofie.

Do katastrofy doszło 27 kwietnia 1926 r. Załogę widniejącego na pierwszym zdjęciu Poteza XV A2 o numerze 40.232 z 13 Eskadry Lotniczej stanowili sierż. pil. Wacław Brzezina oraz st. szer. mech. Wincenty Gromadzki - oboje zginęli w wypadku, samolot został odbudowany i wrócił do służby.

Światowid nr 19 (92) - 08.V.1926 str. 13

Po katastrofie lotniczej w Warszawie. Zdjęcie nasze przedstawia starszego szeregowego 1 p. lotniczego Wacława Plewińskiego, mechanika aparatu, pilotowanego przez ś.p. pilota Brzezinę. P. Plewiński leczy się w szpitalu Ujazdowskim, a doglądająca go siostra szpitalna urozmaica mu czas "Światowidem".

Jak można odczytać na tabliczce, w łóżku leży st. szer. Wacław Szablewicz a nie Plewiński. Nie był on również członkiem załogi samolotu pilotowanego przez sierż. Brzezinę. Ot dziennikarska rzetelność. Commotio cerebri to po polsku wstrząs mózgu - Szablewicz wrócił do zdrowia, we wrześniu 1939 brał udział w walce jako pilot "Łosia" w 217 Eskadrze Bombowej, dalsze jego losy nie są mi znane.